Będąc właścicielem strony dobrze byłoby wiedzieć z jakich witryn trafiają do nas potencjalni klienci aby później lepiej ocenić efekty prowadzonych działań. Jest to zazwyczaj prosta sprawa bo wystarczy odpowiednio tagować prowadzone kampanie lub włączyć automatyczne tagowanie kampanii na koncie Adwords (jeżeli prowadzimy tam kampanie).

 

Problemem natomiast jest sytuacja, którą chcę dzisiaj bardziej rozwinąć, jest to sytuacja kiedy nie mamy wpływu na to gdzie pojawi się nasza reklama czy jakiś link, który będzie prowadził do naszej strony. Tak zazwyczaj może być np. w przypadku gdy ktoś na swoim blogu wstawi linka do naszej strony lub jakiś portal contentowy napisze artykuł na nasz temat w którym będzie również link do naszej strony.

 

Sytuacji takich może nie ma na co dzień dużo ale się zdarzają (wszystko zależy od naszej strony, jakie działania reklamowe prowadzimy itd.) .

 

Problem tkwi w tym, że informację o witrynach odsyłających Google Analytics pobiera z nagłówka HTTP, ale nie w każdym przypadku takie informacje są tam przekazywane, wszystko tak naprawdę zależy od tego czy nasza strona posiada protokół http czy https.

 

Sposób przekazywania informacji pomiędzy różnymi protokołami wygląda następująco

 

przekierowanie https to http

 

 

Jak widać z powyższej tabelki informację te zazwyczaj są przekazywane ale jest od tego jeden wyjątek. Jeżeli ktoś, kto ma bloga na https umieści do nas linka a nasza strona działa na http to wówczas w Google Analytics nie będziemy mieli informacji z jakiego bloga przyszedł do nas użytkownik (użytkownik zostanie przypisany do ruchu direct)

 

Poniżej przykładowy scenariusz

1. Przejście z http://k32.pl/ na https://www.wp.pl/ (czyli http na https)

 

http to https

 

Jak widzimy na powyższym screenie po wejściu na stronę wp.pl widać, że jest przekierowanie z k32.pl (referer)

 

2. Przejście z https://www.wp.pl/  na http://k32.pl/ (czyli https na http)

 

https to http

 

Jak widzimy na powyższym screenie po wejściu na stronę k32.pl nie ma informacji na temat referer.

 

Wówczas taki użytkownik na naszym koncie pojawia się w kanale direct

 

default channel grouping

 

Jak poradzić sobie z takim problemem

 

Najlepszym i chyba jedynym skutecznym rozwiązaniem jest wykupić cerytikat https

Innym rozwiązaniem może być zastosowanie na stronie odsyłającej tagu

<meta name=”referrer” content=”origin”>

Więcej szczegółów na temat tagu: https://w3c.github.io/webappsec-referrer-policy/#referrer-policy-origin

Problem jest tylko taki, że zazwyczaj no to co będzie na stronie odsyłającej nie mamy wpływu.

 

 

Jeżeli macie jakieś inne metody na rozwiązanie tego problemu to dajcie znać w komentarzach